Podróże

Włochy – marzenie sprzed lat

Przez wiele lat marzyłam o tym, by zwiedzić Włochy. Wreszcie, kiedy już przestało to mieć dla mnie znaczenie, okazało się, że mam okazję się tam wybrać, ponieważ moja uczelnia organizuje pielgrzymkę do Rzymu, Turynu i Pollone. Pojechałam więc i zakochałam się.

IMG_20180426_150032.jpg

Była to pielgrzymka autokarowa. Wyjechaliśmy 23 kwietnia ok. 2 i wieczorem byliśmy w Tarvisio, w którym mieliśmy pierwszy nocleg, w hotelu Haberl. Następnego dnia wyruszyliśmy do Padwy, gdzie zwiedziliśmy bazylikę Świętego Antoniego. Przeszliśmy także przez piękny plac Prato della Valle.

IMG_20180424_123304.jpg

Po krótkiej wizycie w Padwie, przejechaliśmy w okolice Rzymu, żeby zatrzymać się w hotelu, w którym spędziliśmy najwięcej czasu, bo trzy noce.

25 kwietnia wyruszyliśmy wcześnie, żeby dotrzeć na audiencję generalną. Samo spotkanie z papieżem Franciszkiem trwało krótko, a już najkrócej chyba mówił sam papież. Spędziliśmy za to sporo czasu najpierw w kolejce, potem czekając na Ojca Świętego, w końcu oczekując na powrót władz KUL-u i biskupów. Co zabawne, kiedy papież odjechał i żandarmeria zaczęła wyganiać ludzi z sektorów, nas przepuszczono za barierki, żebyśmy mogli zrobić sobie zdjęcie. Oczywiście, dzięki władzom kościelnym i uczelnianym.

IMG_20180425_115642.jpg

Po audiencji udaliśmy się na spotkanie z panią Wandą Gawrońską, siostrzenicą bł. Piotra Jerzego Frassatiego. To naprawdę wspaniała kobieta. W ogóle nie widać po niej, ile ma lat, zwłaszcza że, co nas zaskoczyło, jeździ na skuterze i radzi sobie na nim pewnie lepiej niż niejedna osoba w moim wieku (włączając w to również mnie). Jest niesamowicie sympatyczną osobą i bardzo przyjemnie się słucha, gdy opowiada o Piotrze Jerzym.

Spotkanie z panią Wandą odbyło się w Kurii Generalnej jezuitów w Rzymie, więc przy okazji jeden z ojców trochę nas oprowadził. Nie da się tutaj nie wspomnieć o ich przepięknym tarasie, z którego roztacza się widok m.in. na Bazylikę Świętego Piotra.

IMG_20180425_140900.jpg

W Rzymie obejrzeliśmy jeszcze fontannę di Trevi, wokół której było mnóstwo ludzi (z niewiadomych mi przyczyn), Schody Hiszpańskie, plac Wenecki, Via dei Fori Imperiali, Koloseum (choć niestety tylko z zewnątrz), Bazylikę Świętego Piotra, bazylikę Świętego Jana na Lateranie i Święte Schody. Dodatkowo byliśmy na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim, gdzie zostaliśmy wspaniale przyjęci przez rektora, który opowiedział nam o historii uczelni. Zobaczyliśmy również Ogród Pomarańczowy Świętego Dominika i spojrzeliśmy na Bazylikę św. Piotra przez dziurkę od klucza na Awentynie. Oczywiście nie mogliśmy przeoczyć także Panteonu i Forum Romanum, które, niestety, obejrzeliśmy tylko z góry.

 

Po więcej zdjęć i dalszy opis pielgrzymki zapraszam już niedługo.  Jeśli byliście kiedyś we Włoszech podzielcie się proszę swoimi wrażeniami. Czekam również na pomysły co jeszcze warto zobaczyć w Rzymie, ponieważ, gdy tylko mi się uda, wrócę tam.

Reklamy

4 myśli w temacie “Włochy – marzenie sprzed lat”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s